piątek, 15 lutego 2013
the princess 2
Ku własnemu zaskoczeniu, dzisiaj napiszę coś zupełnie normalnego.
Jimmy's Gang gdzieś tam sobie leci, zaraz po tym Baska Brother i Booty Swing, bo przecież dziś piątek, a na dodatek wieczór. No cóż, zazwyczaj w piątki o tej porze wpycham w siebie kolejny kawałek pizzy bez pomidorów, lub napełniam się kolejnym piwem. Dziś jest inaczej. Czeka na mnie pizza z pomidorami i litry wina :D oliwki też
Wczoraj, spędzając walentynki z przyjaciółką i jej chłopakiem, doszłam do niejednego oszałamiającego wniosku. W końcu wzięłam się w garść i zaczynam realizować siebie. Nie mam pojęcia, czy wybór pedagogiki medialnej z elementami dziennikarstwa to rzeczywiście dobry pomysł, ale przynajmniej zapisałam na kartce mały plan na przyszłość.
Stwierdziłam też, że jem za dużo słodyczy i piję za dużo kawy. Z kawą przesadziłam, tylko jedna filiżanka, na śniadanie. I zbyt często gram w Song Popa.
Marzy mi się koncert Parova i marzy mi się lato. Chciałabym móc wytańczyć się, uśmiechając szeroko do bezchmurnego nieba, teraz, zaraz!
Ach, mówiłam, że Baska Brother umili mnie dziś swym dźwiękiem.
A teraz coś, co bardzo lubię.."bardzo chciałabym"
..żeby wszystkie moje dotychczasowe sny się spełniły. Żebyś zaskoczył mnie swym widokiem w musztardowo-szarym pasiastym sweterku, którego tak uwielbiam, żebyś zaskoczył mnie widokiem TERAZ, TUTAJ, jak we śnie.
Bardzo chciałabym zasnąć tak, obudzić się dopiero przy Tobie. Bardzo chciałabym, żebyś tu był.
tęsknię
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Nienawidzę oliwek :P A co to za gra Song Popa? Za kim Ty tak tęsknisz?
OdpowiedzUsuńOch, ja oliwki uwielbiam. No, może nie uwielbiam, ale lubię :P Song Pop? Jest to straszliwie wciągająca gra na facebooku. Ale polecam, typowa dla zabicia czasu. :)
UsuńNie gram w gry na fb i się tego trzymam :D
UsuńAle ten facet nie jest Twoim facetem?
Ja tez nigdy nie grałam :P ale Song Pop podbił moje serce :D
UsuńZabijasz nudę ;)
UsuńTo ile Ty masz lat, że tak zapytam?
22 w październiku :D
UsuńTo młodziutka jesteś :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńależ sympatycznie brzmiąca nazwa kierunku! sama bym się skusiła, gdybym miała zamiłowanie do dzieci - oprócz tej typowej pedagogiki będziesz jeszcze miała zawsze w razie czego jakieś wykształcenie dziennikarskie...
OdpowiedzUsuńteż lubię Stelara.
p.s. jeśli chciałabyś mnie nadal odwiedzać, podaj mi proszę swój adres mailowy, z którego korzystasz logując się na blogspota, bo zmieniam ustawienia prywatności.
Uwierz mi, że ja zamiłowania do dzieci nie mam :P no ale zobaczę co z tego wszystkiego wyjdzie :)
Usuńpewnie, że będę odwiedzać :D mój mail: joanna164@vp.pl
dziękuję! a to jest ten przypisany przez Ciebie do blogspota? :)
Usuńtak :)
UsuńOliwki? A ble! ;)
OdpowiedzUsuńTeż marzy mi się lato.. Nie no, w sumie wiosna. Ale taka ciepła, cudowna...
Lato to jeszcze dosyć odległe marzenie, ale chociaż żeby zniknęła ta ciapa spod nóg. Raz na zawsze!
UsuńU mnie jej nie ma. Jestem dzieckiem szczęścia chyba ;)
UsuńPodziel sie trochę tym szczęściem! :)
UsuńPowinnaś szukać swojego! ;)
Usuńlato<3 najpierw równie piękna wiosna,idealny początek:)
OdpowiedzUsuńcoś ostatnio obiło mi się o uszy, że na początku marca ma się ocieplić.. Ale ile w tym prawdy, to nie wiem :) Chyba pierwszy raz w życiu tak bardzo wyczekuje tego ciepła, wcześniej jakoś chłód mi aż tak nie przeszkadzał.
Usuńwiesz,że mam podobnie? nigdy chyba aż takiego niedomiaru ciepła i słońca nie odczuwałam..
UsuńLato, pizza, winko - moje klimaty :) Tylko w gry na fejsie nie pykam :P
OdpowiedzUsuńLubię pizzę, ale oliwek nie zdzierżę, a fe. I też chciałabym lato... bo wolne, bo ciepło, bo wypróbuję moją nową moskitierę na okno, bo późno kończy się dzień... ^-^
OdpowiedzUsuńChyba większość ludzi nie ma dobrych wspomnień z gimnazjum. Ale trudno, z perspektywy czasu się też inaczej patrzy. :) Dziękuję, Asiu M. :)
Nom, ale jeśli nie ogarniasz siebie i całego świata, to lepiej ich nie rób. Wybuchły mi i tyle z tego było. Zazwyczaj babeczki mi wychodzą, a tu taki klops, ale tylko dlatego, że zamiast zostawić masło w spokoju, ja je ugotowałam. ^-^ Ponad pół godziny czyściłam piekarnik i foremki... Sam cukier... Dziwne. Następnym razem już nie biorę się za babeczki cytrynowe, niech ktoś za mnie to zrobi. :(
Usuńmoże ja też powinnam spisać na kartce taki plan...
OdpowiedzUsuńi też bym się chciała uśmiechnąć do bezchmurnego nieba, uśmiechnąć się bez wyrzutów sumienia
Taki plan naprawdę pomaga. Na początku tworzysz ogolny zarys, a z biegiem czasu wszystko samoistnie się rozrasta :)
Usuńchyba tak uczynię, bo zrobił się ostatnio przeogromny bałagan
UsuńJejku, ja również nie mogę doczekać się wakacji <3 Tańczenie pod gołym niebem - bezcenne.
OdpowiedzUsuńMimo, że lubię zimę... to jednak lato ją przebija :)
Mam nadzieję, że te wszystkie Twoje plany/ marzenia się spełnią... <3
+ zapraszam na nową notkę
Fejsowe gry to zjadacze czasu :D
OdpowiedzUsuńNie lubię oliwek :P Ale lato owszem!
OdpowiedzUsuńW takim razie ... spełnienia marzeń ;)
Asia M. dziękuję za miłe słowa ! :) To co, gdy zajadę do "domu" to idziemy na kawę? ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny kierunek, bardzo mi się podoba ;)
OdpowiedzUsuńŚwiat bez kłamstw ? HMM. byłby albo zbyt piękny, albo zbyt brutalny :)
OdpowiedzUsuńJa też czasem nie wiem dlaczego mówię 'zmienioną prawdę'. I często łapę się na tym po fakcie.
+nowa notka :)