piątek, 23 listopada 2012

silver


Słyszę, że wiatr znów rozrzuca czas po cichu. Odgarnia ciężki, zmącony kurz z powiek snu, wtrąca się znów w nie swoje sprawy. Gęstym powiewem przeklina żal. Na wąskiej ścieżce spotykam uśmiech, radośnie opatulony w posrebrzaną jesień. Wiatr znów oszalał, porozrzucał czas po cichu. Każdy krok stawiam coraz lżej, by nie hałasować.
Momentalnie ucichła podłoga, strugi łez oderwały się od wciąż wilgotnej ziemi, ściany  niedokładnie wytrzeszczyły posrebrzane oczyska. Wiatr przestał trzeszczeć przeraźliwie. "Tu się nie gra, tu się nie hałasuje".

Po raz pierwszy w życiu poczułam niewyobrażalny lęk zaledwie kilka chwil po przebudzeniu. I po raz pierwszy w życiu ten sam rodzaj lęku ogarnął mnie w tej chwili. Zdrętwiała mi ręka do tego stopnia, że czułam się jakby nie w swojej skórze; a może i swojej, ale zdeformowanej. Chyba za dużo House'a przed snem. To mój trzeci dzień bez ani kropli kawy, a już zaczynam miewać halucynacje. W dosłownie każdym zakątku dostrzegam małą filiżankę, potem odrobinę większą, z wystającą bitą śmietaną i cynamonem. Pojawiają się i te "największe", czyli Americana, czy ulubiona latte z syropem kokosowym. Ajj, co ja najlepszego narobiłam. Ale przyznam szczerze, że takie postanowienia są całkiem fajne. Kto napije się ze mną kawy? Wspominałam już kiedyś, że jesień bez narzekania, to nie jesień.
Tak bardzo tęsknię już za latem. Dawno tak bardzo nie tęskniłam za latem, jak teraz.


Słyszę, że wiatr znów poprzewracał nam w głowie. Próbuje uspokoić oddech, zatrzymuje czas. "Tu się nie gra, tu się nie hałasuje".

29 komentarzy:

  1. Lato. Potrzebuję lata. I zimnego piwa zamiast kawy.
    Ale tutaj ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzę o zimnym piwie, najlepiej Reddsie żurawinowym :)
      i dziękuję :)

      Usuń
    2. Przepił mi się już, ostatnio wolę Radlera lub Desperadosa.
      I proszę ;P

      Usuń
    3. Redd's to napój gazowany, a nie piwo. ;c

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Rozumiem - jesienne choróbsko dotknęło i ciebie. Ja to bym z miłą chęcią przyjęła jakieś kaszle, nie kaszle, byleby mieć pretekst do zostania w domu. Przynajmniej bym odpoczęła! Ale zawsze, kiedy już dochodzi do choroby, wolę się męczyć w szkole, niż smarkać, kichać i prychać w domu. :)

      Usuń
    2. A dziękuję, miałam ochotę na małą zmianę. :)

      Usuń
  3. Ja też z Tobą będę je piła. ;) Gdy wrócę rzecz jasna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę się doczekać! :*

      Usuń
    2. Oj bo nasze miasto jest piękne ! :) Dziękuję bardzo za tyle komplementów :) No na sesję i na kawę ;D

      Usuń
    3. Nie ma za co, kibicuję numerkowi 91! :) Jak się postaram, będzie to pierwsza kawa od miesięcznego odwyku ^^

      Usuń
  4. Po wczorajszym dniu przestałam lubić kawę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego akurat po wczorajszym? ^^(jeśli mogę wiedzieć)

      Usuń
    2. Dostałam kawę, przy której piciu naprawdę ogromnym wyczynem było nie popluć wszystkiego, co znajduje się wkoło. Obrzydliwa była. ;d

      Usuń
  5. Kawa, jest fe, a do tego niszczy szkliwo;p Przerzuć się na herbatę.
    Lato, lato. Ja też tęsknię, ale przecież nadchodząca zima też może być fajna.

    Fajnie,że znowu jesteś!
    Pozdrawiam, M.
    Ps. Do zielonej herbaty można się przyzwyczaić. Szczególnie tej smakowej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie masz pojęcia, jak ciężko jest mi żyć bez kawy :< Nawet ja nie byłam tego świadoma. Przerzuciłam się teraz na herbatke karmelową, poluje też na waniliowo-jeżynową :D A co do zielonej.. może kiedyś jeszcze się przekonam ;)

      :*

      Usuń
    2. Waniliowo-jeżynowej nie piłam, ale miałam okazję pić tylko waniliową. Polowałam, polowałam i upolowałam. Niestety moje rozczarowanie było tak ogromne, że prawie całe opakowanie leży w szafce i nikt nie chce jej pić. Okropna. Jeśli chcesz, mogę Ci wysłać! :-)

      Usuń
    3. Ok!! To ja wyślę Tobie karmelową i jeżynowo-waniliową, jeśli tylko uda mi się ją znaleźć ^^ Ponoć jest bardzo dobra!
      Co do samej waniliowej.. próbowałam tylko z Dilmah, też niezbyt zachwyciła mnie smakiem, jak dla mnie zbyt mdła. Ale ta jeżyna wydaje mi się kusząca :D

      Usuń
  6. ja pijam kawę nadal, wiesz dobrze, że ją uwielbiam ;)
    potrafi ona być tak różna, na przykład: rano - na przebudzenie, po południu - na dobry smak, w kawiarni znów jest inna, nocą do nauki też się inaczej pije... czyż nie? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, kochana, ja też ja uwielbiam :D Mam ochotę właśnie na tą z kawiarni, do tego ciasto i niekończące się plotki z przyjaciółką. Na przebudzenie chwilowo pomaga mi herbata karmelowa, na dobry popołudniowy smak - karmelowa i nocą do dobrej książki - (ku wielkiemu zaskoczeniu!) karmelowa :D

      Usuń
    2. dobra musi być ta karmelowa! :D
      Asiu, ale dlaczego odwyk? skąd w ogóle ten pomysł?

      Usuń
    3. Zaczęłam dbać o zdrowie :D

      Usuń
  7. Też tęsknie za latem.
    Idź się napij kawy, nie męcz się już tak bez niej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Miło tu u Ciebie :) Dziękuje za odwiedziny na naszym blogu i zapraszam częściej- również na nasze osobne blogi, bo i takie posiadamy z Kobietą-na-szpilkach :) Ściskam i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli tak bardzo męczysz się bez kawy, to może nie ma sensu żyć całkiem bez niej, tylko jakoś ją pomału ograniczać, na przykład zamiast dwóch dzisiaj wypić jedną?

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać, że naprawdę dobrze piszesz.

    OdpowiedzUsuń