czwartek, 18 grudnia 2008

Chcę poznać.. Twą opinię teeeeraz.

Nocna wizja widoku za zardzewiałym niczym skrzecząca porankiem wrona oknem zaczyna coraz bardziej przyjemniej wpływać na atmosferę samotnego wieczoru. Wieczoru spędzanym na purpurowym fotelu, przy filiżance pobudzającej esencji i równie energetyzującej melodii. Przy dźwiękach przykutych do uszu żelaznymi kajdanami, uzależniających, niepozwalających oderwać się o tych kobiecych uniesień. Chłodny wiatr, z ciężkim, głębokim oddechem otula jej ciało, ono drży. Ona, zupełnie sama, bez jakiejkolwiek żywej, uwidaczniającej się przed jej oczyma postaci, pragnie rozkoszować się monotonną indywidualnością, która (wbrew pozorom) naprawdę zaczęła jej przeszkadzać. Czytała książki. Nie potrafiła zasnąć bez przeczytania, bądź nawet zacytowania ulubionego fragmentu. Spowiadała się samej sobie ze swego nieopanowanego obłędu. Nawilżała wilgotne jeszcze ciało delikatnym mleczkiem, po czym spłukiwała i osuszała. W jej pokoju stało trzynaście czerwonych świec ułożonych dookoła bordowego dywanu. Powtarzała, że krąg ten zatacza bezduszność; nie chciała bowiem niczego, co zakłóciłoby ten niebanalny spokój. Piła wosk. Wosk jej smakował. Zwłaszcza ten z ciemnoczerwonych świec przypominających długie, wyprofilowane pojemniki przepełnione ludzką krwią, wylewającą się, płonącą, dymiącą, kipiącą.. bo jeszcze.. oddychającą.
-
Witam, witam w świecie neo. Nie lubię owijać w bawełnę, więc oświadczę od razu:
..dziękuję kochany :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz