niedziela, 2 listopada 2008

Padał deszcz.

Gdzieś tu
pośród pól
możesz usłyszeć mnie
gdzie słuch moknie
promienie mgły miękną
strugi deszczu ranią w stopy
od podłoża prosto do serca.
Gdzieś tu
pośród chmur
możesz usłyszec mnie
wyżej biegnę
głębiej spadam
stoję.
wolnością dzielę się
Gdzieś tu
pośród pól
kruchych kamieni
możesz usłyszeć szelest słów
przyklejona do ziemi
ściana gorącego ciała
Obudziłam Cię.
Niepotrzebnie.
Teraz nie usłyszysz mnie
gdzieś tu
pośród naszych pól
W swoją stronę
'liryką - tkliwą dynamiką'.

1 komentarz:

  1. Niby garść słów, a jednak... Naprawdę, chciałbym móc pisać chociaż w połowie tak bogato, jak Ty. Szczery, głęboki ukłon w Twoją stronę.

    OdpowiedzUsuń