sobota, 1 listopada 2008

Przyjemnością.

Tonie! Spojrzenie tonie! Niezwykle przerażone, pozbawione błękitnej iskry. Tonie, ono tonie! Bezpowrotnie zanurza się w mlecznej konstystencji, nie mogąc złapać oddechu. Jęczy, oczekuje pomocy. Tonie! Coraz bliżej dna! Pomóż unieść wyżej gasnące powieki! Uraduj dotykiem! Tonie, ono tonie!
Toną! Czekoladowe usta toną! Wyjątkowo smakowite, osaczone słodyczą. Toną, one toną! Bezpowrotnie zanurzają się w soczystej mazi, nie mogąc złapać oddechu. Ich krzyk rozprzestrzenia się po fioletowej substancji, oczekują pomocy! Toną! Coraz bliżej dna! Pomóż odnaleźć im właściwą drogę, właściwy kształt ich lustrzanego odbicia. Uraduj dotykiem swoich warg! Toną, one toną! - Tonie! Przyjemność wchłania się coraz głębiej! Niepowtarzalna, pełna równie niepowtarzalnych emocji. Tonie, ona tonie! Bezpowrotnie zanurza się w Tobie, nie mogąc złapać oddechu. Ociera się o Twe pragnienia. Nie oczekuje pomocy. Tonie! Jesteśmy coraz bliżej siebie. Pomóż jej dotrzeć głębiej. Uraduj swym ciałem. Poznać siebie, tak trudno. Dziękuję, że jesteś. ;)
Pusty korytarz, rażące w oczy białe światło, głośno szepczące łzy
szczęścia i łzy krwawe, wilgotne wargi, błękitne oczy, cisza. Zniszczyłam ją.
A ty wciąż wyraźnie widoczny - bezsilny, bezwładny, wolny.
"Nie od deszczu mokre, lecz od łez'.

* Starocie. Dawno tam nie pisałam, Quattrocento nie dostarczał mi tyle radości, ile dostarcza mi ta strona. Co prawda przeżył ze mną aż 2 lata, i chyba dlatego umieszczam posty, które najprawdopodobniej już kiedyś mieliście okazję przeczytać. Łatwo zauważyć, że.. rozpoczęłam coś nowego, nie chciałabym powracać do przeszłości. Nawet w postaci tych nic nieznaczących listów. Zmarnowany czas? Nie mam pojęcia, teraz już naprawdę zwątpiłam.
Pozwolę sobie zapomnieć o tym, co dręczyło mnie przez dłuższy okres czasu i postanowię zmienić podejście do pewnej sytuacji. To dla mnie niezwykle trudne, bowiem nienawidzę niekorzysnych zmian, a jestem w stu procentach przekonana, że próba owej metamorfozy mojego sposobu myślenia nie będzie ani pożytyeczna, ani (tym bardziej) przyjemna.
Chciałabym podziękować Claudii, ona wie, za co :)

2 komentarze:

  1. Nie wiem, czy to ma sens, ale staram się znaleźć adresata tych słów. Chyba w ten sam sposób, w jaki głupota ciągnie niedoświadczonego człowieka w gęste bagno.. Pewnie nic z tego nie będzie, ale warto szukać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Adresatów, bo słowa te kierowane są do dwóch osób.

    Przepraszam..

    OdpowiedzUsuń