środa, 3 października 2012

Genesis


Zaszumiało mi w głowie. Głośno zakręciło mi się w głowie. Nie mam ochoty wznosić się wyżej, nie mam ochoty opadać z powrotem na ziemię. Chcę zostać tutaj.
I znów zaszumiało mi w głowie, zakręciło się głośno. Mam ochotę tańczyć, wznieść się odrobinę wyżej; tam, gdzie przyjemność smakuje najlepiej. Mam ochotę śpiewać. Śpiewać nieważne jak, ważne, że tutaj.
I znów zaszumiało mi w głowie. Nie mam ochoty wracać z powrotem na ziemię, mam ochotę wznieść się wysoko; tam, gdzie wolność smakuje najlepiej.


Miałam nie narzekać, jednak trochę muszę. Jednak jesień bez narzekania, to nie jesień, nie wspominając już o niepotrzebnych, kłopotliwych dreszczach, czy bolących zatokach. Wszystko wyglądałoby pięknie, gdyby nie to, że znów 1 października zamiast wylądować na ćwiczeniach z emisji głosu (:D), wylądowałam w łóżku. Z całą masą chusteczek, kropli do nosa, herbaty z miodem i innych pierdół. Jak mogłam ominąć antybiotyk. Zawsze kończę z antybiotykiem. Mimo wszystko życie jest piękne; nadrobiłam mnóstwo zaległości w serialach, książkach, muzyce. Co do ostatniej pozycji, zakochałam się na nowo w Grimes i jest mi trochę przykro. Ale tylko w tym miesiącu i myślę, że w przyszłym też. Koncert powoli sam wybija mi się z głowy, niestety nie stać mnie na Warszawę w tym roku. A tak bardzo chciałam.
Mam nadzieję, że w tym beznadziejnie leniwym stanie przemęczę się do weekendu. Potem zacznę się w końcu uczyć, jak przystało na studenta 1 roku (znów; ciekawe, czy ja kiedyś zacznę ten cholerny 2 rok? :D) pedagogiki. Czy ja faktycznie jestem aż tak.. bezmyślna? Tak, to chyba dobre określenie.
Błędne koło - miałam nie narzekać, jednak trochę muszę, bo jesień bez narzekania, to nie jesień ;)

Zaszumiało mi w głowie. Coraz głośniej kręci mi się w głowie. Nie mam ochoty wznosić się wysoko, jedynie tam, gdzie przyjemność smakuje najlepiej. Nie mam ochoty z powrotem opadać na ziemię. Chce zostać tutaj. Z Tobą.

55 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uch, jeszcze raz muszę komentarz pisać... :x
      U mnie na szczęście nie pada, jest słonecznie i stosunkowo ciepło po południu, także trochę żałuję, żem chora. Dziękuję, tobie również życzę szybkiego powrotu do zdrowia i współczuję antybiotyku. ^-^

      Usuń
  2. Człowiek musi narzekać, bo inaczej się tym udusi. Aj, niedawno też chorowałam, więc jeszcze pamiętam, jakie to okropne... szczególnie ten fragment z kroplami do nosa. Jeszcze wszystko się dobrze skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, żebyś szybko wyzdrowiała :*
    A co do Twojej sprawy ze studiami - oj nie jesteś jedyna, ja to jestem leń patentowany, czasami mam wrażenie, że nigdy nie dojdę do tego, do czego zmierzam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :* No właśnie ja mam podobnie. Czasem nadejdzie ta chwila, żeby w końcu przemyśleć swoje życie, ustalić sobie jakiś konkretny plan na przyszłość, a tutaj się nagle okazuje, że ja tak naprawdę nic nie wiem, niczego nie jestem pewna.. i tak w kółko :P Mam nadzieję, że teraz się jakoś ustatkuję. :D

      Usuń
    2. No ja mam to samo. Nie wiem czego chcę i co będę robić choćby jutro. Tak żyję z dnia na dzień, a czasami przychodzi moment, gdy trzeba te plany precyzować, podjąć jakąś decyzję. Nie lubię tego :P

      Usuń
    3. Ja wręcz tego nienawidzę :P No ale kiedyś musi być ten pierwszy raz, musimy w końcu coś postanowić, zadecydować. Tyle tylko, że u mnie z realizacją może być ciężko, trudno jest mi się ostatnio do czegokolwiek zmobilizować :P

      Usuń
    4. Jak to dobrze, że nie jestem sama!Ja bym całymi dniami jadła, spała i była z Nim najchętniej :D

      Usuń
    5. Och ja też ;) Jadła i spała tylko z Nim ;)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tym szumieniem na początku skojarzyło mi się upojenie alkoholowe :D Po chwili jednak stwierdziłam, że po pijaku nie chce mi się tańczyć i śpiewać aż tak jak przy takiej ekstazie szczęścia :P Np. pierwszy ładny sms od sympatii, pierwsze "kocham cię", udana randka :D
    A co do Twojej pedagogiki... Powtarzasz rok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anelise.blog4u.pl

      Usuń
    2. Coś nie tak, że tu się nie da odpisywać u Ciebie czy jak to działa? :D

      Usuń
    3. Działa już! Z milion razy próbowałam tutaj odpisać, wyświetlał mi się jakiś błąd, może teraz zadziała.. ^^
      Z tą szumiącą, dymiącą głową, to mam tak codziennie. To przyjemne uczucie. Zaczynam się powoli do tego przyzwyczajać ;)

      Usuń
    4. Mmm. A co jest powodem tej szumicy? :D
      Teraz ja mam u siebie problemy z komentarzami :/
      Wrrr

      Usuń
    5. Hmm.. Powodem? Chyba podwójne szczęście ;)

      Usuń
    6. No ale co jest powodem tego szczęścia :P

      Usuń
    7. Miłość, miłość, miłość :D

      Usuń
    8. Aż podwójna? :D Kurde. Ja już zapomniałam jak to jest kochać. Albo z tego wyrosłam, albo przez życie mam serce z kamienia.

      Usuń
  6. Narzekanie oczyszcza wnętrze ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Ponarzekaj sobie, zrobi Ci się chociaż troszkę lepiej :-) Z serialami i książkami jestem bardzo, bardzo w tyle i obawiam się, że nie masz szans na nadrobienie, nie wspominając o czytaniu; to chyba uda mi się dopiero w przerwie świątecznej. Ale nie narzekam, musze zająć się studiami.
    Jesli pedagogika(swoją drogą odważny wybór w czasch niżu demograficznego), jest tym, co Ci się podoba, co lubisz, to gwarantuję, że uda Ci się szczęśliwie wskoczyć na 2 rok :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co studiujesz? :) (jeśli mogę spytać)

      Usuń
    2. Asiu, administrację publiczną. Wiem, do czego zmierzasz. Teraz są likwidowane stanowiska w administracji, dlatego zdaję sobie sprawę, że mnie też będzie ciężko. Nie chciałam, abyś odebrała, to złośliwe. Sama ponad rok temu zastanawiałam się nad pedagogiką i to jeszcze wczesnoszkolną, ale mi odradzono. Kto wie, może kiedyś jeszcze wrócę do tych planów, bo wiem, że mogę włożyc w to całe serce. Oczywiście Tobie kibicuje i trzymam kciuki, aby jednak Ci się udało.

      Usuń
    3. Alez ja niczego złośliwie nie odebrałam :) I też się zastanawiałam nad administracją kiedyś, ale to było dawno, zanim zaczęłam pedagogikę :) Trzymam kciuki! :*

      Usuń
  8. Każdy musi ponarzekać, taka już ludzka natura ;) A jesień wyjątkowo temu sprzyja, więc nie przejmuj się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj sprzyja, sprzyja. Już myślałam, że obejdzie się bez narzekania aż do zimy, bo w zimie narzekanie jest wręcz wskazane i naturalne, no ale wyszło, jak wyszło :D

      Usuń
    2. Mnie ludzie z mojego otoczenia zarażają narzekaniem, więc nie mam wyjścia :P

      Usuń
  9. ja jestem na drugim roku, a powinnam być na pierwszym czego innego, tylko nie wiem czego, zbyt dużo pomysłów w głowie
    co do grimes, powiem ci, że też mi trochę szkoda pieniążków, mimo iż w warszawie bywam często

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co byś chciała studiować? Jeśli studiujesz to, o czym myślę, a wręcz jestem pewna, to nie zmieniaj kierunku, tzn. nie rezygnuj pochopnie, nie popełniaj mojego błędu ^^ możesz zawsze zacząć drugi kierunek, tak jak ja to zamierzam zrobić w przyszłym roku, jeśli teraz uda mi się zdobyć stypendium naukowe (szanse są marne, ale musze do czegoś dążyć :P). Grimes, och Nasze kochane Grimes.. To było jedno z moich jesienno-zimowych marzeń, a najważniejsze było w tym to, że w końcu byśmy sie spotkały! Jesli się uda, to może w ferie? Bedziesz miała ferie? Całuję :*

      Usuń
    2. co do studiów - sporo osób mówi mi to co ty. wyobraź sobie, że teraz mnie ciągnie na grafikę. w ogóle można w przyszłym roku jeszcze zacząć drugi kierunek? nie będzie już płatny?
      ferie będę miała, niestety zaledwie pięć dni, ale zawsze coś

      Usuń
    3. Pięć dni to bardzo dużo, wystarczy, żeby sobie o wszystkim opowiedzieć :)
      Nie mam pojęcia jak to z drugim kierunkiem wygląda na Twojej uczelni, ale u mnie można zacząć, jeśli na kierunku podstawowym osiągasz dobre wyniki w nauce :D

      Usuń
    4. och, to nie da rady, bo wszystko co mi przychodzi do głowy, nie jest na polibudzie
      to co, ferie w warsaw? :D

      Usuń
    5. Bardzo bym chciała! :)) zacznę namawiać swojego faceta, może się zgodzi :D o ile będzie miał w ogóle jakieś ferie :P

      Usuń
  10. U mnie jesień zawitała już na dobre. Mgła, deszcz... Ale jakoś dzisiejszy dzień przetrwałam.

    Ps. Bardzo fajne zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię ten czas.. Wilgotne ulice, mokre budynki, przez mgłę kilka widocznych drzew. Ach, cudo ;)

      Usuń
    2. A można wiedzieć gdzie je znalazłaś? Jest tak ladne, że chętnie wykorzystałabym je w przyszłości w jakimś swoim poście :)

      Usuń
  11. Znowu studiujesz to samo? ;p Och Joanna, Joanna..
    I dzięki - wiem, że mam ładne zdjęcia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie śmiej się :P Popełniło się kilka błędów w życiu.. Co zrobić. Kiedy przyjeżdżasz? Kiedy znów coś razem zaśpiewamy w moim pokoju? Może tym razem z butelką dobrego wina? ;)

      Usuń
    2. Aha -a Twój sąsiad będzie nas nagrywał i zrobi z nas "laski szatana" ;) Jutro jadę ale do Koszalina. Następnym razem na Śląsk zawitam dopiero w Grudniu. Ale musimy się spotkać ! :) Wino. Ale słodkie. Innego nie pijam ;p

      Usuń
    3. Sąsiad chyba już wyrósł z tych nagrywanek :D Ale namówię go, jeśli chcesz :D A wino.. słodkie i półsłodkie. Innego też nie pijam ;) to do grudnia Kochana :*

      Usuń
  12. Na choroba nie da się nie narzekać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na ta beznadziejną pogodę. Ledwo wyszłam z domu, znowu mnie przewiało, znowu zatoki -.-

      Usuń
    2. Oj, tam miało być oczywiście "chorobę" :D

      Racja, pogoda sprzyja zarazkom i wirusom...

      Usuń
  13. Ja planuję nie dać się jesiennej melancholii :) i nie narzekać. No dobra, nie będę Aż tak narzekać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zdania, że można sobie narzekać, byle z tym nie przedobrzyć i nie stać się ciągle narzekającym człowiekiem, który nie widzi żadnych, ale to żadnych pozytywów. No i zdrowiej szybko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. To jeszcze nie jest ze mną aż tak źle, jak myślałam; jakąś magię tu dostrzegam ;) i dziękuję :*

      Usuń
    2. Każdy czasem musi ponarzekać, a jeśli to nie jest w nadmiarze, to można ;>

      Usuń
  15. taaak, jesień wzmaga w nas potrzebę przemyśleń. ale to chyba nie jest takie złe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest złe. Ale wszystko do pewnego momentu. Ja nie mogę zbyt dużo i długo rozmyślać. Przez to chodzę wiecznie odrealniona, wydaje mi się, że wszystko, o czym myśle dzieje się naprawdę, później niestety nadchodzi rozczarowanie. ;)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Jesień i zima to dwie pory roku, które są wręcz stworzone do refleksji ;)

      Usuń
  17. Jesień bez chorób, to nie jesień :P

    OdpowiedzUsuń