niedziela, 1 lipca 2012

słonce



Słów składanie niedoczekanie
Zmądrychwstanie racz mi dać Panie
Myślobranie nie w moim stanie
Zdań igranie spisz na kolanie
J.M.
Z tego względu, że bez przerwy robię coś zupełnie bezproduktywnego, a miedzy innymi zastanawiam się nad równie bezproduktywnymi bzdurami, które bez wątpienia nie wpływają na mnie zbyt dobrze, zaczynam powoli wariować. Dzisiaj zaś stwierdziłam, że powinnam wziąć się za siebie, ogarnąć niekończącą się sesję (która naprawdę nigdy się nie skończy), odkładając na bok niepotrzebne myśli. Niepotrzebne tęsknoty, żale, wyrzuty sumienia. Ewentualne gdybanie, marudzenie i stosy innych dziwnych rzeczy. Dzisiejszy powiew wakacyjnego (oficjalnie) wiatru i promyczki słońca sprawiły, że poczułam się odrobinę lepiej. Zapomniałam o wszelkich rodzajach bólu, czy stresu. Zaczęłam pisać. Jeszcze rok temu uwielbiałam znęcać się do nieprzytomności nad małym, bezbronnym długopisem.Co się stało, że zaniedbałam najważniejsze dotychczas czynności? Nie mam pojęcia.
Teraz siedzę nad książkami, marzę, by zaliczyć 3 egzaminy z geodezji jednego dnia :D

25 komentarzy:

  1. oooooo Joanna M ! Powróciłaś. Dobrze.
    Wiesz, czasami jest tak, że nie ma czego zazdrościć ;p
    Miałyśmy się spotkać na kawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałyśmy, miałyśmy. Widzisz jak to jest, ciągły brak czasu.. Kiedy teraz przyjeżdżasz? :)

      Usuń
  2. ja cieszę się wakacjami, unikam od jakiegoś czasu chwil samotności,by myśli pełne tęsknoty, gdybanie i męczące wspomnienia nie dochodziły do głosu. wypalam je słońcem. to niezły sposób.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tez zacznę to praktykować. Choć wakacji jeszcze nie mam, ale można cieszyć się wolnymi chwilami gdzieś tam pomiędzy egzaminami. :)

      Usuń
    2. uważam,że to dobre rozwiązanie, nie mieć czasu myśleć;)

      ps. życzę szybkiego wejścia..i udanego w wakacje:)

      Usuń
  3. hah ja jeszcze liceum nie zaczęłam :D ale gimnazjum skończyłam. więc do studiów dużo czasu xd jak czytam tego twojego posta, to cieszę się z wakacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeeju jak ja Ci zazdrosczę! :))

      Usuń
    2. Właściwie doskwiera mi nuda, więc nie ma czego :D

      Usuń
  4. Ucz się, chodź to tych swoich profesorków i zaliczaj!!! :D A gdy już zdasz wszystko i będziesz miała chwilkę czasu, to odpoczniesz od problemu na normalnych wakacjach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie tylko sesja jest moim problemem ^^ No ale to temat na inny dzień. Dzisiaj jestem zniszczona :D

      Usuń
  5. Sesja - never ending story... ;D Powodzenia w takim razie!

    OdpowiedzUsuń
  6. GEODEZJA? :D A gdzie Pani studiuje? ;)

    Nie tylko Ty tak czas marnujesz ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja stdiuje na Przyrodniczym we Wrocławiu :) a Pani? ^^

      Usuń
    2. Ja od sierpnia juz z Krakowa! :D

      Usuń
  7. Jak się cieszę, że jeszcze dwa lata do matury, że się nie trzeba martwić studiami, sesją itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasy liceum to jak dla mnie najpiękniejsze czasy w moim życiu. Każdy mówi, że to właśnie studia są najlepszym okresem, ale to zależy :D

      Usuń
  8. W ogóle przez uczelnię życie traci sens :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..i przez wszystkie wredne pracownice Dziekanatu :D:D

      Usuń
  9. Trzy egzaminy jednego dnia? Hardkor nie z tej ziemi... A ja się użalam nad jedną poprawką :P Aż mi wstyd, serio.

    Życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie wygląda to tak, że rano mam zaliczenie ćwiczeń, potem jak zaliczę ćw, mam egzamin pisemny, a potem ustny, czyli mierzenie jakiś głupot w terenie :D
      A najgorsze jest w tym wszystkim to, że od tego egzaminu zależy moja przyłość na tej uczelni..

      Usuń
    2. Tym mocniej zaciskam kciuki. Wierzę, że dasz radę :)

      Usuń
  10. U mnie na uczelni też jeszcze trwa sesja. Kto wymyślił, żeby jeszcze w lipcu się to ciągnęło...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty też techniczne studia? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. moja sesja też się nie kończy, i przez to nawet nie mam czasu na bzdurne myśli.
    też się zastanawiałam ostatnio, co sprawiło, że przestałam pisać. a chcę pisać znowu, bo to uwielbiam.
    moich wakacji jeszcze nie ma na horyzoncie, praktyki :(

    OdpowiedzUsuń