Na dzień dzisiejszy mam dość kawy, napiłabym sie raczej herbaty karmelowej, mojej ulubionej herbaty Dilmah, oczywiście. Na dzień dzisiejszy mam dość kataru, chusteczek, chusteczek i chusteczek raz jeszcze. Na dzień dzisiejszy mam dość samotności, głośnej muzyki, komercji i wszystkiego, co mozna obejrzeć w tv(mam na mysli, ze jest to jedno wielkie gówno, bo ciągle leci to samo). Na dzień dzisiejszy mam dość rozmów telefonicznych, i jakichkolwiek rozmów w domu.
Postanowilam wrócić do starych śmieci; jest tutaj niezwykle miło(mimo tego, ze jedynym czytającym i komentującym jest Michał). Lubię tę stronę. Zreszta to do mnie podobne - wszedzie potrafie sie zadomowić(uwzględniając onet, mylog, lasfm, facebook i.. tak! nawet nk).
Powitanie chyba nie jest zbyt entuzjastyczne, ale przysluguje mi kilka dni w miesiacu, kiedy moge byc naprawde nieznośna!(mam na mysli przypadki nieprzewidywalne)
Witam ponownie! ;)
Ej. Nie tylko Michał Cię komentuje. Co do reszty.. Cieszę się że wróciłaś. A karmelowa - próbowałam ostatnio- smaczna.
OdpowiedzUsuńO, kochana! Nie wiedziałam, że jeszcze tutaj jesteś! ;*
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńZa to z Liptona karmelowa jest niemiła w smaku. O.
OdpowiedzUsuńA kawy... Kawa dla niektórych nektar życia, dla mnie przymus... ;) pozdrawiam
:*
OdpowiedzUsuń