piątek, 25 września 2009

wielki comeback!

Na dzień dzisiejszy mam dość kawy, napiłabym sie raczej herbaty karmelowej, mojej ulubionej herbaty Dilmah, oczywiście. Na dzień dzisiejszy mam dość kataru, chusteczek, chusteczek i chusteczek raz jeszcze. Na dzień dzisiejszy mam dość samotności, głośnej muzyki, komercji i wszystkiego, co mozna obejrzeć w tv(mam na mysli, ze jest to jedno wielkie gówno, bo ciągle leci to samo). Na dzień dzisiejszy mam dość rozmów telefonicznych, i jakichkolwiek rozmów w domu.
Postanowilam wrócić do starych śmieci; jest tutaj niezwykle miło(mimo tego, ze jedynym czytającym i komentującym jest Michał). Lubię tę stronę. Zreszta to do mnie podobne - wszedzie potrafie sie zadomowić(uwzględniając onet, mylog, lasfm, facebook i.. tak! nawet nk).
Powitanie chyba nie jest zbyt entuzjastyczne, ale przysluguje mi kilka dni w miesiacu, kiedy moge byc naprawde nieznośna!(mam na mysli przypadki nieprzewidywalne)
Witam ponownie! ;)

5 komentarzy:

  1. Ej. Nie tylko Michał Cię komentuje. Co do reszty.. Cieszę się że wróciłaś. A karmelowa - próbowałam ostatnio- smaczna.

    OdpowiedzUsuń
  2. O, kochana! Nie wiedziałam, że jeszcze tutaj jesteś! ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Za to z Liptona karmelowa jest niemiła w smaku. O.
    A kawy... Kawa dla niektórych nektar życia, dla mnie przymus... ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń